|
W dniu Twego święta...
Przyjmij te życzenia od kolegi po fachu, który za księcia z bajki się nie podaje. Życzę Ci, by Twoje życie było dobrą bajką. Byś w bibliotece i poza nią żyła długo i szczęśliwie.
Ósmy marca - Dzień Kobiet. Trudna rada...
Jestem przeciwnikiem obchodzenia tego typu świąt, bo sugerują one, że Kobiety czci się raz do roku. A to już uwłacza nie tylko Kobietom, ale nawet mężczyznom. Jakimś światełkiem w tunelu oficjalnych obchodów jest Światowy Dzień Orgazmu, który - mam nadzieję - będziemy hucznie świętować 26 lipca i 22 grudnia. Też trochę rzadko, ale nikt nam nie zakazuje hołdowania Kobietom poza protokołem.
Ale do rzeczy!
Kim jesteś Droga Czytelniczko? Że bibliotekarką, to wiadomo. Ale z kim się utożsamiasz?
Czy jesteś Śpiącą Królewną? Można i tak, ale zastanówmy się, czy to idealne rozwiązanie. Śpi sobie królewna, sny ma piękne, a życie gdzieś tam sobie płynie
Mija określona liczba lat i zjawia się książę na białym rumaku albo referent ZUS-u, który głosem słodkim jak budzący z letargu pocałunek oświadcza, że nabyłaś prawo do świadczeń emerytalnych. Przebudzenie może być smutne, choć powiadają, że życie zaczyna się na emeryturze. Nie wiem, jaki zły czar i jakie ciernie sprawiły, że niektóre Bibliotekarki utożsamiają się ze Śpiącymi Królewnami. Nie tego Ci życzę.
A może jesteś Królewną Zamkniętą w Wieży? Siedzi taka, paznokcie obgryza i denerwuje się, bo złoty warkocz wolno rośnie, a księcia ani słychu, ani widu. Latka lecą, księżniczka niby mądrzeje. Już paznokci nie obgryza. Teraz ma tipsy i dredy, ale na jakość bibliotecznego księżniczkowania nijak to nie wpływa. Wieża pozostaje wieżą, a klienci mogą sobie pooglądać Bibliotekarkę. Gorzej ze znalezieniem czegoś godnego uwagi na półkach. Zatem i tego Ci nie życzę.
A może jesteś Śnieżką, która uciekając przed Złem zadomowiła się w bibliotece i usługuje krasnoludkom jak potrafi? Pożyteczne to i prawe, a życzę Ci, by krasnoludki, książę i wszystkie regały obroniły Cię w potrzebie. Wszak wszystko, co robisz, powinno odbić się w Zwierciadle Prawdy, które widzi Twe codzienne piękno i zaangażowanie. Złe królowe przegrywają. Nie tylko w baśniach.
A może jesteś Czerwonym Kapturkiem, który z koszyczkiem książek wędruje przez ciemny las oświaty? Życzę Ci, abyś, gdy spotkasz Wilka, nie padła - w żadnej formie - ofiarą mobbingu. Najlepiej od razu postrasz Wilczysko dzielnym myśliwym piszącym ten felieton i całą Redakcją "Biblioteki w Szkole".
A może, Kapturku, przeistoczyłaś się w dzielną Dorotkę, która wędruje przez krainę Oz, zdobywa przyjaciół, a nie zapomina, że najlepiej jest w jej własnym bibliotecznym Kansas? I tego Ci życzę, na przekór różnorakim latającym małpom na usługach Złej Wiedźmy.
A może jesteś Kopciuszkiem? Żaden wstyd. Przecież to właśnie Kopciuszek osiąga szczyty i zasiada na bibliotekarskim parnasie. A zawdzięcza to swojej aktywności i wrodzonym predyspozycjom (nie tylko w nogach, ale i w głowie).
A może Księżniczką na Ziarnku Grochu? Poczucie dyskomfortu może pobudzić do działania i zaowocować wyrugowaniem perfidnej drzazgi, ziarenka, problemu. No, jeśli księżniczka nie ogranicza się do narzekania, że ją uwiera. Każdego coś w życiu uwiera, a wolę życzyć Ci twórczych poszukiwań nieznośnego "ziarenka" niż kolejnej pierzyny i APAP-u na noc.
A może jesteś Szeherezadą? W czasach, gdy cała Polska czyta dzieciom, booktalking nie jest już traktowany jak dziwactwo, a biblioterapia jest wręcz "trendy", bycie Szeherezadą ma wiele zalet. Cała sztuka, to snuć opowieści tak, by Sułtan zakochał się i w nich, i w Tobie. A o mieczu nad swoją głową nie myśl zbyt często. Wszak jesteś najlepsza, więc nic Ci nie grozi. Życzę kolejnych pomysłów na zamienienie biblioteki w krainę z baśni z wielu tysięcy dni, a nawet nocy.
Zatem, choć widzę w Tobie Kobietę (czyli Królewnę), życzę Ci, byś była dla siebie, dla Czytelników i dla mnie dzielnym Kapturkiem, odkrytym Kopciuszkiem, Brzydkim Kaczątkiem przeistaczającym się w Łabędzia (ewentualnie Ledę).
Przyjmij te życzenia od kolegi po fachu, który za księcia z bajki się nie podaje. Z racji wieku i doświadczenia woli się porównywać do Dzielnego Ołowianego Żołnierzyka, Piotrusia Pana (jak większość facetów), a czasem do Świniopasa.
Kończmy ten kryminał, zanim kolejnymi metaforami powiem więcej, niż wypada. Życzę Ci, Kochana, by Twoje życie było dobrą bajką. Byś w bibliotece i poza nią żyła długo i szczęśliwie.
Kazimierz SZYMECZKO
PS, czyli całkiem inna bajka.
Tak się składa, że "Biblioteka w Szkole" jest miesięcznikiem, a marcowe życzenia składam Ci w walentynki. Nie jestem w stanie komentować wydarzeń na bieżąco, bo pojęcia nie mam, co będzie na pierwszych stronach gazet, gdy będziesz czytała marcowy numer. Jeśli odwołuję się do łaskawej pamięci Czytelników, podając przykłady sprzed kilku miesięcy, to nie po to, by utrudniać komuś życie, ale dlatego, że taki jest cykl wydawniczy, a Redakcja i drukarnia robią, co mogą. Przyjmij zatem walentynkowo-dniokobietowe życzenia. Na dobre życzenia zawsze jest dobra pora K.S.
|
|