|
Quae videntur utilia, honores, divitiae, voluptates, cetera generis eiusdem haec amicitiae
nunquam anteponenda sunt
To, co wydaje siê korzystne, zaszczyty, bogactwa, przyjemno¶ci i inne tego rodzaju rzeczy, nigdy nie
powinny byæ bardziej cenione od przyja¼ni.
Cyceron O powinno¶ciach, II, 43. |
Drodzy Czytelnicy!
Czy z polsk± edukacj± jest ¼le, czy dobrze? Dziesiêæ lat temu "bito na trwogê" podaj±c dane
statystyczne o wielko¶ci populacji kszta³conej w Polsce. Wówczas w Europie gorzej ni¿ u nas sytuacja wygl±da³a
tylko w Albanii. Wskazywano na zagro¿enie cywilizacyjne, w jakim siê znale¼li¶my. Minê³a dekada, powsta³o wiele
szkó³, g³ównie wy¿szych. Wykszta³cenie sta³o siê fundamentem startu w zawodowe ¿ycie. Statystyki uleg³y
dynamicznej zmianie. Jednak¿e teraz dochodz± g³osy, ¿e nie chodzi o ilo¶æ kszta³conej m³odzie¿y, ale o sam sposób
kszta³cenia w polskiej szkole - jako¶æ.
Jednocze¶nie wskazuje siê, ¿e przychodzi obecnie do szkó³ nowe pokolenie, o którym wiele mo¿na by mówiæ. W
mediach mo¿emy us³yszeæ na przyk³ad o gigantycznym wzro¶cie marginesu przestêpczego w¶ród m³odzie¿y, i dotyczy
to nie tylko pospolitych przestêpstw, ale zbrodni, zabójstw, itp. Wska¼niki ulegaj± podwojeniu, potrojeniu... Kto¶
znowu powie, ¿e to margines, który by³, i który jest zawsze. Ale istnieje równie¿ stara zasada, ¿e od niepamiêtnych
czasów spo³eczeñstwo dzieli siê na policjantów, z³odziei i tych, którzy s± okradani - tylko proporcje miêdzy
tymi grupami siê zmieniaj± w ró¿nych okresach. A teraz zmieni³y siê w³a¶nie na niekorzy¶æ; margines przesta³
byæ marginesem, a skala i niebezpieczeñstwo zjawisk narastaj± szybko.
Cech±, któr± podkre¶laj± nauczyciele, jest jaki¶ ahistoryzm tego pokolenia, wychowanego na wideoklipach, na
b³yskawicznym, komiksowo-reklamowym skrócie informacji wyrwanych z kontekstu kulturowego, na sms-ach i zawartych w
nich emotikonach. Co prawda s³ychaæ i g³osy twierdz±ce, ¿e nie jest to wina tego pokolenia, natomiast taki mamy
czas, a m³odzie¿ jest ju¿ taka, czyli nie mo¿na serwowaæ jej kontekstu historycznego, bo ona tego nie przyjmie.
Inni za¶ w odpowiedzi twierdz±, ¿e to jest ewidentne samobójstwo kulturowe, samobójstwo cywilizacyjne. Kto ma racjê?
Kolejnym zjawiskiem, które zechciejmy poddaæ refleksji, jest to, ¿e m³ode pokolenie zosta³o ju¿ nazwane (w
prasie) "pokoleniem utrzymanków". Nie chodzi o oskar¿enie. Przychodz± bowiem ci m³odzi ludzie z ró¿nych
domów, z ró¿nych ¶rodowisk, by nie rzec brutalnie: z kiepskich rodzin. Trzeba jednak¿e dostrzec to, co wskazuj±
badania socjologiczne. Porównuj±c m³odzie¿ amerykañsk±, niemieck±, francusk± i polsk±, ¶rednio rzecz bior±c
ok. 80 procent tych z Zachodu uwa¿a, ¿e ich przysz³o¶æ zale¿y od ich w³asnych umiejêtno¶ci i pracy, a to samo
deklaruje zaledwie 20 procent m³odych Polaków. Dlaczego?
W ma³ej ankiecie (mo¿e nie do koñca reprezentatywnej, bo uczynionej tylko na terenach Polski pó³nocnej, ale
ciekawej) w¶ród m³odzie¿y szkó³ ponadgimnazjalnych zapytano, jakie powinno byæ "kieszonkowe" wyp³acane
przez rodziców (pamiêtajmy o panuj±cym bezrobociu!)? Ponad po³owa wymieni³a spor± sumê! Zreszt± nie o kwotê
chodzi, ale o fakt, ¿e nieca³e dwa procent m³odzie¿y w wieku 15-16 lat uzna³o, ¿e powinno siê te¿ w³asn± prac±
przy³o¿yæ nieco do tej sumy.
S± to symptomy wa¿nych zjawisk spo³ecznych. W tym kontek¶cie rozpatrywaæ musimy problem szko³y, aby nauczyciele
(niestety czêsto w zastêpstwie rodziny) potrafili przekazaæ pewn± postawê moraln±, ideow±; przekazaæ warto¶ci w
sposób nieautorytatywny, ale przez siln± osobowo¶æ. Trzeba inspirowaæ i pokazywaæ przyk³ad. Polskiej szkole - w
tym rozumieniu - wychowawców potrzeba od zaraz!
Marcin Paszkowski
Tomasz Szymañski
|
|