Wszystko dla szko³y podstawa programowa Wszystko dla szko³y Biblioteka w szkole Biblioteka centrum informacji ¦wietlica w Szkole
Aby dostawaæ nowo¶ci podaj e-mail: 
Zapisz:Wypisz
 
Szukaj: 
Aktualny numer 02/12
Na skróty
Aktualny numer
Prenumerata i zakup numerów archiwalnych
Archiwum
O czasopi¶mie
Informacje dla autorów
Rekomendowane publikacje
Bank przydatnych
materia³ów
Stopka redakcyjna
KONTAKT
"Wszystko dla Szko³y"
00-950 Warszawa
skr. pocztowa 109
wds@sukurs.edu.pl
tel./fax 0-22 832 36 12
tel. 832 36 11
Od redakcji

Choæ ³amie w kolanach na niepogodê
Przecie jestem jasny zwierzêcy i zdrów.
Brzytw± podcinam leciuchn± pogodê,
Z bambusów turkusów i snów.

[Anatol Stern "S³oñce w brzuchu" z tomu "Futuryzje" 1919]

Drodzy Czytelnicy!

Wiek XX, obfituj±cy w wydarzenia tragiczne i o epokowym znaczeniu we wszystkich dziedzinach ¿ycia i my¶li ludzkiej, dokona³ równie¿ prze³omu w sposobie... widzenia. Paralelizm zachodz±cy pomiêdzy stanem wiedzy naukowej a chocia¿by sposobem obrazowania w sztukach piêknych znalaz³ wyraz w przeobra¿eniach. Jak w XIX wieku odkrycia w zakresie optyki zbieg³y siê z do¶wiadczeniami impresjonistów, tak w pierwszych latach wieku XX szerokie zainteresowanie czwartym wymiarem (ach, ten Einstein) doprowadzi³o do powstania w matematyce i fizyce czterowymiarowej czasoprzestrzeni, a równocze¶nie wywar³o wp³yw na poszukiwania kubistów i futurystów. Pó¼niej o tych dwóch kierunkach mówiono, ¿e rozpoczê³y historiê sztuki awangardowej.

Czy w dziedzinie edukacji te¿ mamy awangardê? Mo¿emy przecie¿ przyj±æ, ¿e wszystkie osi±gniêcia, a w niektórych wypadkach tak¿e same d±¿enia do... radykalizmu formalnego wynikaj±cego czy to ze ¶wiatopogl±du, czy z m³odo¶ci (jednak¿e nie o wiek nam chodzi, lecz o ducha, o umys³) a przede wszystkim z odwagi prowadzenia sta³ej walki o nowe warto¶ci, niezale¿nie od koniunktury o¶wiatowej, piêtrz±cych siê trudno¶ci i czêstokroæ braku zrozumienia - nazwaæ mo¿emy awangard±.

Bycie w awangardzie cechuj± zawsze nowe poszukiwania, odwa¿ne eksperymenty, d±¿enie do przekroczenia utartych form. Pewnie, ¿e nie wszystkie jej osi±gniêcia bywaj± na miarê edukacyjnych arcydzie³, czê¶æ z nich pozostaje w sferze prób interesuj±cych potem jedynie badaczy. Nieodzownym jednak¿e atrybutem jest dokonywanie wy³omu w starym, przyjêtym sposobie my¶lenia. ¯ycie awangardowego nauczyciela w dwójnasób do ³atwych nie nale¿y. Po pierwsze "oby¶ cudze dzieci uczy³" stanowi ogólnie znan± barykadê, a tu jeszcze etykietki burzyciela, wy³amuj±cego siê z szeregów, wzlatuj±cego Ikara... Ale mimo ostrzy krytyki z równych szeregów rodzi siê alternatywa, której ju¿ nie mo¿na omin±æ, bo ka¿da próba zignorowania jej sprowadza nieuchronnie przeciwników na wsteczne pozycje.

Janusz Korczak tak¿e by³ oceniany przez wspó³czesnych za dziwaka, nawet ostro potêpiany, a dzi¶... jest ju¿ klasykiem wychowania. A Henryk Jordan z tymi "przera¿aj±cymi" pomys³ami wietrzenia sal lekcyjnych? "Sztuka edukacyjnej awangardy" bywa na pewno trudna w percepcji, przestaje jednak byæ dziwaczna, kiedy pozna siê jej dzieje, jej inspiracje i d±¿enia. Wówczas staje siê jasne, ¿e szokuj±ce nowatorstwo pedagogiczne by³o czêsto kontynuacj± wcze¶niej rozpoczêtych procesów, odpowiedzi± lub przeciwstawieniem siê dawniejszym rozwi±zaniom. Tak dzi¶ oceniamy Celestyna Freineta, Mariê Montessori, czêsto ju¿ nawet bezwiednie stosujemy na lekcjach pomys³y zaczerpniête od Rudolfa Steinera.

Bycie nauczycielem awangardowym (nowatorem) nie zostaje zwykle nagradzane "na salonach", nie znajduje uznania u rodziców i wymaga niezale¿no¶ci (a dok³adniej - odporno¶ci) duchowej. Ale kiedy po trzydziestu latach spotkamy na ulicy tego wierc±cego siê Jasia z ostatniej ³awki pod oknem, który mówi: "Wiem, ¿e by³em urwisem, ale dziêki pani pamiêtam do dzi¶ jak napisaæ g¿eg¿ó³ka...", tonogi miêkn±, ³za siê krêci, a ówczesny nowator w jednej chwili staje siê legend±! I takiej chwili nie kupimy za ¿adne skarby tego ¶wiata.

Marcin Paszkowski

Tomasz Szymañski