|
Sta³a siê cisza pomiêdzy borami,
Upalna cisza z³otych godzin lata...[Maria Markowska Chwile] |
Drodzy Czytelnicy!
¯ycie, pragnienie ¿ycia, prawo do ¿ycia, pe³nia ¿ycia - to pojêcia obiegowe, has³a wspó³czesno¶ci.
Nigdy mo¿e nie mówi³o siê o ¿yciu tak wiele, nie g³osi³o siê go w tak ró¿nych kontekstach i tonacjach, jak w
naszych "ekspresowych" czasach.
Mielone w mediach, swoj± rozci±g³±, lecz nie do¶æ sprecyzowan± tre¶ci± pojêciow±, zast±pi³o inne,
bardziej wyraziste. Usunê³o w cieñ wiêkszo¶æ terminów moralnych, przys³oni³o niepopularne w atmosferze
bezrobocia i pesymizmu pojêcie szczê¶cia. Cnoty s± ubogie, szczê¶cie nieosi±galne, tylko ¿ycie zwyciêskie,
samowystarczalne...
M³ode pokolenie wo³a o ¿ycie, upaja siê nim, a zarazem si³± warunków zosta³o wt³oczone lub samo wesz³o w
szereg mechanizmów sprzecznych z ¿yciem. Ekonomia, moda, wszechobecna reklama niweluj±ca zewnêtrzny wygl±d,
rozrywka, która paradoksalnie niewiele spontanicznego pozostawia wspó³czesnemu dziecku; mechanizm u¿ycia, który
stereotypowo¶æ pewnych doznañ cz³owieka zwierzêcego postawi³ na miejscu bogactwa uczuæ ludzkich, tresury
wychowawcze - oto smêtne oblicze naszego dnia. Je¶li w³a¶ciwo¶ci± ¿ycia jest jego pe³nia i spontaniczno¶æ, to
nic bardziej dalekiego, ni¿ nasze zmechanizowane bytowanie. Nigdy mo¿e nie mówi³o siê wiêcej o ¿yciu, nigdy siê
mniej nie ¿y³o.
¯ycie samo w sobie jest warto¶ci±. Podobnie jak wakacje. Kaniku³a jest przecie¿ te¿ form± bytu, któr±
charakteryzuje mniejsza lub wiêksza immanentno¶æ si³ w niej dzia³aj±cych, samorodno¶æ i ci±g³o¶æ. Mo¿emy le¿eæ
na trawie, pluskaæ nogi w wodzie, s³uchaæ g³osów ptaków, patrzeæ na leniwe ob³oki... Witalno¶æ wrêcz p³ynie
z nas. Przeciwieñstwem ¿ycia jest... - mniejsza o to, a wakacji - szko³a, która potrafi byæ równie¿
zmechanizowana....
Bêc! Nie wytrzyma³ nasz redakcyjny chochlik (nie wiedzieæ czemu, ale z³o¶liwy stwór ten mieszka w ka¿dej
redakcji) i prasn±wszy S³ownikiem poprawnej polszczyzny rzek³, ¿e mamy fiub¼dziu w g³owach, mêdrkujemy,
a wakacje za drzwiami i nikt nie bêdzie zawraca³ sobie umys³u szko³±! Wymownie stukn±³ palcem w... w kalendarz
tak¿e, a ponadto stwierdzi³, ¿e bierze wolne, pragnie wreszcie skosztowaæ ¿ycia i ma do¶æ serdecznie naszego
towarzystwa. Co gorsza poci±gn±³ za sob± nasz± muzê (od dawna podejrzewali¶my, ¿e oboje co¶ knuli).
Pozbawionej w tak podstêpny sposób weny redakcji pozosta³o wzniesienie wyszywanego z³otem sztandaru: Troski
precz! WAKACJE!!!
Hurra!
Marcin Paszkowski
Tomasz Szymañski
S³oñca, powietrza, smaków i zapachów lasu, widoków rozleg³ych, udanych podró¿y.
|
|