|
|
Nie mo¿na spokojnie
Spaæ dalej kiedy
ju¿ raz otworzy³o
siê
oczy
Pierre Reverdy
|
Drodzy Czytelnicy!
Starzy górale pamiêtaj±
jeszcze, ¿e powiadano, i¿ pocz±wszy od ¶wiêtego Micha³a nale¿y chodziæ tylko w
butach. Kiedy pa¼dziernik radowa³ z³ot± polsk± jesieni±, nie zawsze korzystano
z tej rady. Ale kiedy ju¿ ¶wiêty Marcin na siwym przyby³ koniu, zaraz naci±gano
- najlepiej wywiniête u góry z polska - cholewiska. Do tego serdaki, czapki,
kapelusiki, baranie ko¿uchy, jupki obramowane futrem, kabaty, kamizelki...
Gdzieniegdzie mawia siê
jeszcze, ¿e moda to dama uwieszona pañskiej klamki. Ju¿ Miko³aj Rej "krêci³
nosem", i¿ Polak "nad wsze narody jest w tym osobniejszy", ¿e po trzech dniach
ju¿ wdzieje na siebie to, co gdzie¶ podpatrzy u innych. Kiedy Maria Ludwika
nauczy³a polskie modnisie francuskich praktyk: odkrywania gorsu i chodzenia z
go³ymi plecami, nieco pó¼niej Adam Naruszewicz okre¶li³ ów obyczaj, ¿e nago¶æ
jest "trucizn± poczciwego wzroku". Ciekawe, jakimi s³owy opisa³by wspó³czesn±
konfekcjê uczniów? Oj, grzmia³by chyba...
Z mod± jednak¿e nie jest ³atwo
w jej ocenie. Chocia¿by taki frak, uznawany dzi¶ za szczyt elegancji, jak¿e on
oburza³ tradycjonalistów w osiemnastym wieku. Ba, jeszcze sto lat pó¼niej
gazety pisa³y, ¿e we "fraku pewna sztywno¶æ mieszka", "nie mo¿e byæ nic
¶mieszniejszego jak taniec we fraku z dwoma skrzyde³kami z ty³u...". I co? Mimo
burczenia ksiêdza Kitowicza na te wstrz±saj±ce i zwariowane schlebianie modzie,
oskar¿enia nie przekona³y baluj±cych.
I tak dalej, i tak dalej. Tylko
na usta ci¶nie siê pytanie, có¿ znaczy jednostka w obliczu huraganu mody? By³y
kontusze i pasy, ale zniknê³y, bo zamarzy³a sobie fraki. Ale i te s± dzi¶ w
odwrocie. Teraz, niespo¿yta awanturnica ma mini i wszechw³adnego demona ze
stebnowaniem: d¿insy! D¿insy, mocium panie.
I w tych d¿insach pewnie
staniemy "w nastroju wró¿ebnym" na wigiliê ¶wiêtego Andrzeja. Bo cz³owiek jest
marzycielem, chce jutro z³owiæ dzisiaj. Zapachnie wiêc wosk wylewany po
podgrzaniu na wodê, buty "powêdruj±" do drzwi, aby noskiem lub obcasem wyjawiæ
prawdê o zam±¿pój¶ciu. A mo¿e spogl±dniemy w zamglone okno przysz³o¶ci, by
wypatrzyæ, jaki los czeka polsk± edukacjê? Jaka moda wnet nastanie w szkole?
Marcin Paszkowski
Tomasz Szymañski
|
|