Wszystko dla szko³y podstawa programowa Biblioteka w szkole Biblioteka centrum informacji Wszystko dla szko³y ¦wietlica w Szkole
Aby dostawaæ nowo¶ci podaj e-mail: 
Zapisz:Wypisz
 
Szukaj: 
Aktualny numer 07-08/10
Na skróty
Aktualny numer
Prenumerata i zakup numerów archiwalnych
Archiwum
O czasopi¶mie
Informacje dla autorów
Rekomendowane publikacje
Bank przydatnych
materia³ów
Stopka redakcyjna
KONTAKT
"Wszystko dla Szko³y"
00-950 Warszawa
skr. pocztowa 109
wds@sukurs.edu.pl
tel./fax 0-22 832 36 12
tel. 832 36 11
Od redakcji

Nie jeste¶my tacy za jakich siê uwa¿amy,

ale tacy jakimi nas widz± przyjaciele.

[przys³owie]

Drodzy Czytelnicy!

Chc±c, czy nie chc±c, przez ca³e ¿ycie pozostajemy w bardziej lub mniej trwa³ych kontaktach z innymi lud¼mi. Zwi±zki te przybieraj± ró¿ne formy, poczynaj±c od kontaktu emocjonalnego niemowlaka z mam±, przez znajomo¶æ szkoln±, s±siedzk±... Istniej± ró¿ne stopnie blisko¶ci w tych zwi±zkach. Dla wiêkszo¶ci ludzi s± one oczekiwane i satysfakcjonuj±ce, niekiedy jednak uwa¿ane bywaj± za k³opotliwe i ci±¿±ce.

W po³owie lat siedemdziesi±tych ubieg³ego wieku, amerykañscy badacze G. Marwell i C. Hage zadali sobie trud uszeregowania zwi±zków interpersonalnych. Okaza³o siê, ¿e najwa¿niejszym czynnikiem we wszystkich uk³adach miêdzyludzkich jest intymno¶æ i blisko¶æ emocjonalna partnerów.

We wspó³czesnych publikacjach psychologicznych i pedagogicznych, pojawia siê pytanie, czy warto zajmowaæ siê... zagadnieniem kole¿eñstwa i przyja¼ni u m³odzie¿y? Pytaj±cy tak twierdz±, ¿e nie wiadomo, czy m³odzie¿ XXI wieku jest zdolna do prze¿ywania czego¶ takiego, co nazywamy prawdziw± przyja¼ni±. Niektórzy autorzy twierdz± wrêcz, ¿e romantyczny romantyczny idea³ przyja¼ni z akcentem na g³êbiê i intymno¶æ dawno siê ju¿ prze¿y³. Powy¿sza teza oparta jest na twierdzeniu, i¿ dorastaj±cy m³ody cz³owiek czê¶ciej my¶li o tym, jak ³atwiej siê urz±dziæ, zdobyæ samochód i inne dobra materialne, ni¿ znale¼æ serdecznego i oddanego przyjaciela. Opinie te s± uzasadniane przyspieszeniem tempa ¿ycia, czêstszymi zmianami miejsca zamieszkania, nauki, a potem pracy, zanikiem idea³ów, indyferentyzmem moralnym.

Zastanówmy siê w tym miejscu, czy rzeczywi¶cie tak siê dzieje? Czy z faktu, ¿e dzisiaj m³odzie¿ nie sk³ada wyznañ s³owami nastoletniego Schillera: "O przyja¼ni podobna naszej mog³aby¶ trwaæ wiecznie! Uwierz mi ca³± dusz±, ¿e ka¿dy z nas by³ podobieñstwem drugiego", lecz klepniêciem "przybija" piatkê (d³oñ) i wyg³asza manifest: Yo! lub Sie ma! - wynika brak przyja¼ni?

Czy warto zastanawiaæ siê nad przyja¼ni±? Czy nie mo¿na o przyja¼ni wydumaæ nic wiêcej ni¿ Arystoteles w swej Etyce eudemejskiej? Nam siê wydaje, ¿e dzisiejsza m³odzie¿ jest tak samo zdolna do prze¿ywania przyja¼ni jak czynili to jej przodkowie.

Piszemy s³owa niniejszego wstêpu w szczególny dzieñ. W³a¶nie rozlegaj± siê po kraju d¼wiêki Wielkiej Orkiestry ¦wi±tecznej Pomocy. W refleksji zestawmy tak liczny udzia³ m³odzie¿y w szeregach wolontariuszy tego ruchu ze s³owami polskiego filozofa, psychologa i dzia³acza spo³ecznego w jednej osobie - Edwarda Abramowskiego (¿y³ na prze³omie XIX i XX w.): "Naród, któremu zaszczepiono uczucie przyja¼ni, gdzie zamiast sobkostwa i egoizmu panuje potrzeba wzajemnej pomocy, bezinteresownego wspomagania siê na wszystkich polach ¿ycia - naród taki znalaz³ ju¿ moc niezwyciê¿on±, rozwi±za³ zagadkê wolno¶ci i dobrobytu".

Marcin Paszkowski

Tomasz Szymañski