|
Obsada: pięciu krasnali, królewna, doktor.
Królewna przy stole, krzesło, miska szatkownica, kapusta. Krasnale wnoszą pudła i worki.
Krasnal 1: Królewno, przywieźliśmy darów pełne wory,
zaniesiemy je do magazynku i ustawimy w ordynku. Och, bardzo ciężkie żywności
dźwiganie, ale dużo biednych rodzin je dostanie.
Krasnal 2: Warto się tak dla innych trudzić i przy tym nie
należy marudzić.
Królewna: A co przywozicie dziś moi krasnale?
Krasnal 4: Aż się zdziwisz królewno, zbiorek wcale, wcale. Są
marchewki i ziemniaki, pory, selery i buraki oraz wiele innych artykułów
biednym ludziom potrzebnych.
Krasnal 3: Kończmy to układanie i pędźmy do staruszki, co pod
lasem ma mieszkanie.
Królewna: Czystą pościel dla babci weźmiecie, a w czym
dzisiaj jej pomożecie?
Krasnal 5: Drew narąbiemy, wody przyniesiemy i izbę
zamieciemy, pościel zmienimy, pranie zrobimy. A na koniec pojedziemy, odzież
zimową od ludzi zbierzemy i dzieciakom zawieziemy.
Krasnal 1: Choć pracy mamy wiele to szanują nas nasi
przyjaciele, miło jest radość innym sprawiać i uśmiechy dostawać.
Krasnal 3: W drogę już ruszamy pomoc rozpoczynamy(wychodzą).
Królewna: Zaraz zacznę gotowanie, to posiłek każde głodne
dziecko dostanie. Od kapusty trzeba zacząć, na początek szatkowanie...
(szatkuje kapustę i rani się w rękę i
upada).
Królewna leży, wchodzą krasnoludki, wołają:
Krasnal 1: Rety,
rety!
Krasnal 2: Co się
dzieje?
Krasnal 3: Coś z
królewną nam się stało?
Krasnal 4: Leży
blada bez mocy.
Krasnal 5: Trzeba
udzielić pierwszej pomocy.
Krasnal 1: Pamiętacie była lekcja taka, by do pomocy
przystępować na pewniaka.
Krasnal 5: Co trzeba
zrobić najpierw?
Krasnal 1: Sprawdźmy
czy serce jej bije, wtedy na pewno żyje.
Krasnal 3: Serca
słabe bicie.
Krasnal 1: A oddycha
należycie?
Krasnal 3: Brak
oddechu... to niedobrze!
Krasnal 1: Udrożnij
drogi oddechowe, potem zatkaj nosek dmuchaj w usta...
Po dwóch dmuchnięciach powietrza sprawdź tętno
Chwostek i dziesięć razy Mieciu uciśnij mostek.
Krasnal 2: Wy kontynuujcie królewny reanimowanie, a nam
wezwanie pogotowia zostanie.
Krasnal 4: Prędko, prędko po doktora, bo królewna bardzo
chora. Trzeba dzwonić nie ma rady. "Halo, halo straszna rzecz się stała,
Królewna leży omdlała, blada, nic nie gada, oj biada, biada." (K2 wyrywa mu
słuchawkę)
Krasnal 2: Gdzie
przybywać? Czy nie wiecie, gdzie krasnali dom znajdziecie? Leśna polana, ulica
Poziomkowa 3, biały domek, świerk przy bramie to będzie dobre rozpoznanie.
Krasnal 1: Już
minuta nam minęła sprawdźmy czy królewna do oddychania się wzięła.
Krasnal 3: Tak, tak
już leciutko odsapnęła, wzniosła głowę i oddycha.
Królewna: Co to?
Gdzie jestem? Co się ze mną działo?
Krasnal 5: Przez
chwilę leżałaś zemdlona.
Królewna: Nic nie
pamiętam, jak to się stać miało... Kapustę szatkowałam i po marchewkę pójść miałam...
Krasnal 4: Jeżeli komuś się coś stanie i ustanie
oddychanie, rozpocznij natychmiastowe reanimowanie, bo to życia ratowanie.
Królewna:
Krasnoludkowie moi mili wyście me życie ocalili wasza pomoc się przydała jak
was pani z PCK nauczała.
Doktor (wbiega): Gdzie ta chora, co to czeka na doktora.
Krasnal 1: Tutaj,
tutaj mój doktorku, proszę badać i nie zwlekać, bo ta chora nie może czekać.
Doktor: Słaby puls i
lica bladość mówi aż za dość, na paluszku ranka mała, czyżby krewka uciekała?
Stwierdzam, tu transfuzja jest konieczna, to pomoc ostateczna.
Krasnal 5: Nikt
niestety z nas krasnali nie oddaje krwi, bo my mali. Myśmy już o tym w leśnej
szkole rozmawiali. Czy na sali powiedzcie mi znajdzie się ktoś z dawców krwi?
Krasnal 1:
Członkowie Klubu HDK, czyli Honorowych Dawców Krwi systematycznie,
bezinteresownie oddają swoją krew, która ratuje zdrowie i życie innym. Krew
może pomóc wszystkim, więc i naszej królewnie.
Razem: Oddając krew
ratujesz innych.
Dagmara Brodziak
Cecylia Zębalska
Anna Koman
Biłgoraj
|