Wszystko dla szko³y podstawa programowa Wszystko dla szko³y Biblioteka w szkole Biblioteka centrum informacji ¦wietlica w Szkole
Aby dostawaæ nowo¶ci podaj e-mail: 
Zapisz:Wypisz
 
Szukaj: 
Aktualny numer 02/12
Na skróty
Aktualny numer
Prenumerata i zakup numerów archiwalnych
Archiwum
O czasopi¶mie
Informacje dla autorów
Rekomendowane publikacje
Bank przydatnych
materia³ów
Stopka redakcyjna
KONTAKT
"Wszystko dla Szko³y"
00-950 Warszawa
skr. pocztowa 109
wds@sukurs.edu.pl
tel./fax 0-22 832 36 12
tel. 832 36 11
Od redakcji

(...)Mozarta mamy s³uchaæ
czy bez³zawego p³aczu?
czy kolców z g³owic maczug?
Br±zów Myrona szukaæ

[Tadeusz Kubiak "My Europejczycy"]

Drodzy Czytelnicy!

Trudno jest pisaæ o faktach przed ich powstaniem. Niestety, redakcja Wszystko dla Szko³y musi sprostaæ temu zadaniu. Kiedy piszemy niniejsze s³owa budzi siê wiosna, a kiedy Czytelnicy spogl±daæ bêd± na ten tekst - nastanie maj, a nasza ojczyzna stanie siê pe³noprawnym cz³onkiem Unii Europejskiej. Ka¿dy bêdzie móg³ naocznie przekonaæ siê, co by³o pust± obietnic±, a co prawd± w wypowiedziach polityków - zwolenników i przeciwników integracji.

Z punktu widzenia zwyk³ego obywatela (przys³owiowego szarego cz³owieka) Unia mo¿e byæ dobrym lub z³ym wujkiem. Nic odkrywczego. Podobnie jak stara prawda ludowa, aby liczyæ na... siebie.

Mamy kolegê ze szkolnej ³awki, który nigdy nie by³ matematycznym or³em. Z wielu dzia³añ opanowa³ dobrze jedno, trzeba przyznaæ, ¿e dosyæ oryginalne - liczyæ na siebie. Tak opanowana "matematyka" przynosi mu od kilku lat niez³e zyski i to w dziedzinie, której nie naucza siê w szkole. Sztuka liczenia na siebie wybitnie poprawi³a u niego dar obserwacji oraz specyficznego my¶lenia, które wyprzedza rzeczywisto¶æ, ku której pod±¿a nasza ekonomia.

Niestety, nie wszyscy opanowali to dzia³anie. Jak¿e czêsto nawet nie rozumiemy, ¿e pewne obiektywne prawa fizyki obowi±zuj± nie¶wiadomych u¿ytkowników. Owszem, wiemy, ¿e istnieje przyci±ganie ziemskie, ale rzadko zdajemy sobie sprawê (np. kiedy d¼wigamy ciê¿k± torbê z zakupami), ¿e nasza si³a zale¿y od przyspieszenia, jakie mu nadamy. Rzecz jasna zak³adamy, i¿ masa jest sta³a i pamiêtamy wzór:

F=m a

Przyspieszenie jednak zale¿y najbardziej od... naszych chêci. Niestety ¿aden wzór nie precyzuje ochoty do pracy. Mimo wszystko pokusimy siê o sformu³owanie logicznego wniosku, ¿e ka¿da praca idzie du¿o l¿ej, je¿eli jest wykonywana z ochot±. Z drugiej strony mo¿emy darowaæ sobie przesadne liczenie na przyspieszenie (patrz wzór), maj±ce zwiêkszyæ nasz± si³ê. Wielkie masy s± zazwyczaj oporne przy nadawaniu jakiegokolwiek przyspieszenia. Historia potwierdza te fakty. Niech wiêc wielkie masy pozostan± w spokoju lub, je¶li to naprawdê konieczne, poruszaj± siê ruchem jednostajnym. (Przyznacie, ¿e niez³y "Einstein" zagnie¼dzi³ siê w umy¶le redakcji).

Ka¿de liczenie wymaga pewnej precyzji i wyobra¼ni. Przyk³adem niech bêdzie liczenie w pamiêci. Przypatrzcie siê niektórym politykom, a ujrzycie dzia³ania na liczbach urojonych i przypisywanie sobie wyników, pod warunkiem, ¿e sk³ada siê on z liczb nieujemnych.

Wierzcie nam oporni, ¿e pewne rzeczy faktycznie mo¿na wyliczyæ. Trzeba tylko w tych obliczeniach... liczyæ na siebie. Chocia¿ mo¿na pomóc sobie ¶ci±g± - przekazan± nam wiedz±, zgromadzon± przez wcale nie¼le licz±ce, zw³aszcza na siebie - minione pokolenia.

Póki co, zapraszamy do lektury i ¿yczymy sukcesów w przedstawionej przez nas próbie integracji matematyki, historii i zdrowego rozs±dku.

Marcin Paszkowski

Tomasz Szymañski