|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
"Wszystko dla Szkoły" 00-950 Warszawa skr. pocztowa 109 wds@sukurs.edu.pl tel./fax 0-22 832 36 12 tel. 832 36 11 |
|
|
|
|
| Bożena Czembrowska, Anna Jędrych - Przed bitwą |
|
|
Scenariusz przedstawienia oparty na fragmentach "Roczników, czyli Kronik Sławnego Królestwa Polskiego" Jana Długosza
i "Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza
OSOBY:
Król Władysław Jagiełło Królowa Jadwiga Książę Witold Marszałek Kronikarz Rycerz Linkwed Jan z Lemborka Rycerz I Rycerz II Rycerz III Posłaniec królewski Biskup Diakon Grajek Ulryk von Jungingen Krzyżak I Krzyżak II Herold I Herold II Dworzanie - tancerze
SCENA I
(Na scenie stoi biurko kronikarza, zydel i mały stołek, w głębi podest, na którym stoi tron. W
rogach sceny znajdują się namioty polowe: polski i krzyżacki, przy nich chorągwie obu stron. Tło stanowi
pejzaż - pola, drzewa. Wchodzi grajek z gitarą, siada na stołku i gra utwór instrumentalny[1]
Na tle muzyki wchodzi kronikarz z księgami i piórem. Siada przy biurku, pisze, po chwili zaczyna głośno
czytać).
KRONIKARZ:
Rok pański 1386. Wielki książę litewski Jagiełło, zamierzając objąć rządy nad Królestwem Polskim
i ożenić się z królową Jadwigą, przybywa do Polski ze swoimi braćmi i wielkim orszakiem, i prowadzony
przez posłów polskich wjechał najpierw do miasta Lublina. Z Lublina zaś z ogromnym przepychem i paradą
wjechał do Krakowa, a wprowadzony na zamek królewski najpierw udaje się do królowej Jadwigi, przebywającej
w swojej komnacie z wielkim orszakiem panien i niewiast, i serdecznie się wita.
(W trakcie czytania na scenie pojawia się szpaler rycerzy, między nimi przechodzi orszak królewski: Władysław
Jagiełło, książę Witold, marszałek dworu, posłowie, damy dworu, dworzanie. Po paradzie na scenie zostają
tylko tancerze (damy dworu i dworzanie) oraz kronikarz, który cały czas czyta).
Królowa Jadwiga zgodziła się wyjść za mąż za księcia litewskiego Jagiełłę. Uzyskawszy zatem od
niej słowo, we czwartek, czternastego lutego 1386 roku najpierw wielki książę litewski Jagiełło, a potem
bracia jego książęta litewscy wyznają i przyjmują świętą, prawowierną wiarę, odrzuciwszy błędy
pogaństwa i z wielką gorliwością przyjmują chrzest w katedrze krakowskiej. A odrzuciwszy imiona pogańskie,
nadano księciu Jagielle imię książąt polskich - Władysław.
Książę Władysław przyjąwszy pierwszy i główny sakrament, w tym samym dniu przystąpił znów do
drugiego i zawarł publiczne małżeństwo z piękną i znakomitą dziewicą - królową polską Jadwigą.
(Po tych słowach tancerze wykonują menueta do muzyki staroangielskiej[2].
Po tańcu schodzą ze sceny).
SCENA II
KRONIKARZ:
Wielki książę litewski Władysław, czyli Jagiełło w dniu 17 lutego przybył do katedry krakowskiej
celem otrzymania znaku koronacji i namaszczenia, które zwykło być udzielane wyłącznie królom. Tam w
obecności i na oczach najszlachetniejszej swej małżonki, królowej Jadwigi, nową koroną został
ukoronowany i namaszczony na króla polskiego.
(Przy tych słowach w tle brzmi pieśń "Gaude Mater Polonia" Wincentego z Kielczy[3].
Na scenę wchodzi uroczyście królowa Jadwiga, biskup, diakon niosący koronę i wszyscy polscy i litewscy
dostojnicy i rycerze. Królowa siada na tronie, obok na podeście staje biskup. Do nich dostojnym krokiem zbliża
się Jagiełło w płaszczu koronacyjnym, klęka. Biskup nakłada koronę na skronie władcy i wykonuje znak
namaszczenia. Czyni to powoli, uroczyście. Ukoronowany Jagiełło wstaje, podaje ramię królowej i na czele
orszaku obchodzi scenę. Przy wyjściu król żegna się z małżonką i po chwili sam zasiada na tronie, aby
przyjąć hołd dostojników i dworzan. Biurko kronikarza zostaje odstawione na bok sceny, zostaje tylko
zydel. W tle wciąż rozbrzmiewa patetyczna pieśń. Po chwili cichnie. Władca zostaje na scenie sam).
SCENA III
KRONIKARZ: (z boku).
Nastał rok 1410
KRÓL JAGIEŁŁO: (Wstaje, przemawia, w pewnym momencie klęka).
Najłaskawszy Boże, Ty, który znasz tajne zamiary wszystkich serc, widzisz z niebios, że obecną wojnę,
przed którą stoję, podjąłem z musu w imieniu Twoim, ufny w Twą pomoc. Za wszelką cenę pragnąłem
zachować pokój ze wszystkimi chrześcijanami, a szczególnie Krzyżakami, mimo że byłem na nich bardzo
zagniewany z ich winy, z powodu ohydnego zagarnięcia ziem mojego Królestwa. Skoro jednak moje słuszne i
zgodne z prawem warunki zostały odrzucone, jestem przekonany, że u tych wyniosłych zarozumialców nie
uzyskam pokoju inaczej, jak tylko zbrojnie i żelazem.
(Klęka)
W imię więc Twoje dla obrony sprawiedliwości i mojego narodu podnoszę ten sztandar. Ty, najmiłościwszy
Boże, zechciej być dla mnie i mego ludu łaskawym obrońcą i pomocnikiem, i pozwól domagać się pomsty za
krew chrześcijańską, tę, którą wylano i tę, która musi być wylana nie z mojej ręki, ale z rąk moich
wrogów, co wywołali i podsycają tę wojnę.
Muzyka oddająca odgłosy bitwy[4]. Na scenie
pojawiają się uzbrojeni rycerze polscy i krzyżaccy. Stają po przeciwnych stronach sceny przy namiotach,
tworząc obozy. Do klęczącego króla podchodzą wielki książę litewski Witold i marszałek dworu, książę
kładzie królowi rękę na ramieniu, dając znak, że czas rozpocząć bitwę. Król wstaje, dostojnicy
pomagają mu zdjąć płaszcz, zostaje w kolczudze, podchodzi do polskich rycerzy.
SCENA IV
JAGIEŁŁO:
Niedługo słońce wstanie, bój się rozpocznie. Powtórzcie raz jeszcze moje rozkazanie. Ty wielki
kniaziu...
KSIĄŻĘ WITOLD:
Wojska litewskie na prawym skrzydle pod Stemborkiem.
JAGIEŁŁO:
Ty bracie Linkwedzie?
LINKWED:
Smoleńskie pułki bliżej polskiego skrzydła, mścisławskie na środku chorągwi litewskich, poczet
nowogrodzki przy mnie.
JAGIEŁŁO:
A ty rycerzu, Janie z Lemborka?
JAN Z LEMBORKA
Czeskie pułki staną wedle Smoleńszczan, a reszta razem z Polakami.
JAGIEŁŁO:
Wy, panie marszałku?
MARSZAŁEK:
Jak rozkazaliście, miłościwy królu, 60 kurpi dla waszej ochrony, chorągiew krakowska na środku lewego
skrzydła bliżej Modligowa, za nią sieradzka, poznańska.
SCENA V
ULRYK VON JUNGINGEN:
Kazałem przed linią wojsk naszych wykopać wilcze jamy i starannie je przykryć. Gdy ciężka jazda
polska runie do tych dołów, wówczas nasi łucznicy i nasze armaty będą miały dobry cel do kłębiących
się szeregów. Wtedy jazda rycerska ruszy z obu stron.
KRZYŻAK I:
A jeśli Polacy nie uderzą pierwsi? Jagiełło to przecież wódz rozważny.
ULRYK VON JUNGINGEN:
Jagiełło i Witold są chytrzy i przebiegli, ale brak im kunsztu europejskiego rycerstwa. Ich ludzie nie
znają wojennego rygoru, są gorący, pierwsi rzucą się do walki.
SCENA VI
JAGIEŁŁO:
Nie! Rycerstwo ciężkozbrojne ruszy dopiero ostanie. Najpierw Tatarzy i lekka jazda litewska.
(Rycerze są zdziwieni i zaskoczeni decyzją króla, spoglądają na siebie z niedowierzaniem).
RYCERZ I:
Skóry i tarcze drewniane Litwinów i Tatarów nie zdzierżą ni pacierza, gdy ruszą na nich Krzyżacy w
stal okuci.
JAGIEŁŁO:
Za to Litwini i Tatarzy zwiad uczynią, czy nam jakich zasadzek nie zgotowano. Wiem, że to niebezpieczne.
SCENA VII
KRZYŻAK I:
We wszystkich bitwach zwyciężaliśmy, uderzając szykiem rycerskim. Zgnieciemy ich od razu ciężkimi końmi
i zbroją.
ULRYK VON JUNGINGEN:
Żadnej ostrożności nie zaniedbamy. Najpierw wilcze doły, potem armaty i łucznicy, dopiero na koniec ja
poprowadzę 16 chorągwi. Będę walczył wśród was.
KRZYŻAK II:
Jak prawdziwemu rycerzowi przystało.
SCENA VIII
KSIĄŻĘ WITOLD:
Wódz nie powinien wdawać się w tłum walczących, bo nie mógłby prowadzić walki. Wedle wschodnich
zwyczajów wódz ze wzgórza kieruje bitwą, wtedy wszędzie okiem dociera.
RYCERZ II:
Mądrze rzekł wielki kniaź
JAGIEŁŁO:
Tak, na Wschodzie tak walczą. Już słońce.
RYCERZ III:
Czas stanąć w polu. Wyprowadzić rycerstwo!
JAGIEŁŁO:
Nie! Mają czekać w lesie, nie spieszyć się. W ukryciu łacniej będzie ustawić chorągwie i w cieniu dźwigać
na sobie żelazo.
(Poruszenie wśród rycerzy).
MARSZAŁEK:
Ale kryć się po krzakach?! Chcemy walczyć otwarcie, jak mężom przystało!
Nie powstrzymam rycerstwa!
JAGIEŁŁO:
Macie czekać!
RYCERZ II:
Nawet ty ich nie powstrzymasz, miłościwy Panie! Co każesz?
JAGIEŁŁO:
Idźcie z moim rozkazem, czekać! Niech ksiądz Bartosz szykuje mszę, dwie msze i czekać w lesie.
SCENA IX
KRZYŻAK I:
Ilu tych pogan kryje się po krzakach?
KRZYŻAK II:
Myślę, że ze sto tysięcy.
ULRYK VON JUNGINGEN:
Będzie to więc największa bitwa naszych czasów.
SCENA X
JAGIEŁŁO:
Nie wiemy, ile jest wojsk krzyżackich.
KSIĄŻĘ WITOLD:
Ale nigdy ich jeszcze tyle nie było, może ze sto tysięcy.
RYCERZ I:
Jak się nazywa ta wioska, za którą jest obóz krzyżacki?
JAGIEŁŁO:
Grunwald.
POSŁANIEC KRÓLEWSKI:
Miłościwy Panie, Krzyżacy wyszli w pole!
SCENA XI
ULRYK VON JUNGINGEN:
Do dzieła, bracia, będzie ono krwawe, ale na tysiąclecia zapewnimy panowanie chrześcijaństwa na
Wschodzie!
KRZYŻAK I:
Wielki mistrz zakonu : heil! heil! heil!
SCENA XII
POSŁANIEC KRÓLEWSKI:
Miłościwy panie, jadą do nas heroldowie krzyżaccy.
(Jagiełło siada, podchodzą heroldowie).
HEROLD I:
Wielki mistrz Ulryk von Jungingen wzywa twój majestat panie i księcia Witolda na bitwę śmiertelną! I
aby męstwo wasze, którego wam widać brakuje, podnieść, śle wam te dwa nagie miecze.
(Herold I trzyma miecze w wyciągniętych rękach).
HEROLD II:
Wielki mistrz każe wam też oznajmić panie, że jeśli wam skąpo pola do bitwy, to się wam z wojskami
ustąpi, byście nie gnuśnieli z zaroślach.
(Polscy rycerze sięgają po miecze, dotknięci zuchwałymi słowami Krzyżaków. Król gestem ręki
powstrzymuje ich, wstaje. Linkwed bierze od heroldów miecze i przekazuje Jagielle).
JAGIEŁŁO:
Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy jako wróżbę zwycięstwa.
(Król krzyżuje miecze nad głową, w jego ślad idą polscy rycerze - unoszą broń gotowi do walki.
W tle rozbrzmiewa "Bogurodzica").
KONIEC
Bożena Czembrowska
Anna Jędrych
Łódź
| [1] |
np. "Courante" - anonym aus "Dlugoraij" DVfM 32003.
Powrót |
| [2] |
Płytoteka szkolna dla klas I-III gimnazjum. Warszawa: Juka, 2001.
Powrót |
| [3] |
"Świat muzyki". Kaseta z muzyką do słuchania. Warszawa: Wydaw. Szk. i Pedag., 1999, poz. 3. (W
-216) Kaseta do podręcznika Wacława Panka.
Powrót |
| [4] |
W inscenizacji wykorzystano nagranie "Bitwa" z płyty: Wojciech Kilar: Zemsta. Muzyka do filmu Andrzej
Wajdy. Warszawa: Warner Music Poland, 2002.
Powrót |
|
|
|
|
|