Wszystko dla szko³y podstawa programowa Wszystko dla szko³y Biblioteka w szkole Biblioteka centrum informacji ¦wietlica w Szkole
Aby dostawaæ nowo¶ci podaj e-mail: 
Zapisz:Wypisz
 
Szukaj: 
Aktualny numer 02/12
Na skróty
Aktualny numer
Prenumerata i zakup numerów archiwalnych
Archiwum
O czasopi¶mie
Informacje dla autorów
Rekomendowane publikacje
Bank przydatnych
materia³ów
Stopka redakcyjna
KONTAKT
"Wszystko dla Szko³y"
00-950 Warszawa
skr. pocztowa 109
wds@sukurs.edu.pl
tel./fax 0-22 832 36 12
tel. 832 36 11
Od redakcji

OJKOFOBIA (z gr. oíkos - dom, ¶rodowisko + phóbos - strach, wstrêt) -
zaburzenie osobowo¶ci przejawiaj±ce siê jako niechêæ,
odraza, a czêstokroæ i wrogo¶æ do w³asnej, rdzennej wspólnoty,
zw³aszcza rodzinnej, narodowej i cywilizacyjnej.

[Encyklopedia "Bia³ych Plam"]

Drodzy Czytelnicy!

Ciekawie jest czasem otworzyæ encyklopediê na chybi³ trafi³.

Wymienione w motcie pojêcie jest neologizmem autorstwa wspó³czesnego my¶liciela konserwatywnego - Rogera Scrutona, ale opisuj±cym zjawisko rozpoznawane tak¿e wcze¶niej i przez wielu obserwatorów, acz wystêpuj±ce w zasadzie wy³±cznie w dekadenckiej fazie cywilizacji zachodniej. Patologiczna ojkofobia, czyli "nienawi¶æ do swojego domu", jest chorob± rozpowszechnion± po¶ród niektórych intelektualistów ju¿ od czasów o¶wiecenia, a jej g³ówn± przyczynê postrzega Scruton w sekularyzacji spo³eczeñstwa, która pozbawi³a pisarza jego niegdy¶ quasi-kap³añskiej roli. Intelektualista popada w "gor±czkow± melancholiê" i resentyment w stosunku do otaczaj±cego go ¶wiata; traci kontakt z rodzimym dziedzictwem kulturalnym; nie poczuwa siê do solidarno¶ci z grup±, w której (jedynie fizycznie) przebywa, a przede wszystkim z narodem, którego realno¶æ istnienia czêsto neguje. ¦rodkiem do tego jest w³a¶nie wyobra¿enie sobie "Domu" (rodziny, ojczyzny, kultury) jako czego¶ w istocie nie "bliskiego", lecz "dalekiego" i "obcego", jako "dusznego wiêzienia" (w podwójnym sensie: pospolicie przeno¶nym oraz "wiêzienia dla duszy"), z którego wydostanie siê traktowane jest jako konieczny warunek pe³nego i swobodnego rozwoju osobowo¶ci, nazywanego "samorealizacj±". Z powodu ci±gle postêpuj±cej egalitaryzacji i uniformizacji kultury, czemu sprzyjaj± takie zjawiska, jak popkultura i globalizacja, wspó³cze¶nie ojkofobia nie jest ju¿ spo³ecznie marginalnym przejawem wyobcowania czê¶ci elit intelektualnych, lecz zjawiskiem szeroko rozlewaj±cym siê w¶ród spo³eczeñstwa.

Do ojkofobii prowadzi zobojêtnienie ludzi wobec "swoich", os³abienie wiêzi rodzinnych, s±siedzkich i narodowych, które zupe³nie zasadnie daje siê porównaæ do stanów patologicznych, nazywanych przez psychologiê "zespo³em roz³±ki" albo "chorob± sieroc±", sama za¶ ojkofobia - do najwy¿szego stadium tego schorzenia, nazywanego autyzmem. Stwierdzenie to koresponduje ze spostrze¿eniem Scrutona, i¿ ojkofob w rzeczywisto¶ci nie tyle "walczy z ksenofobi±", co "kultywuje rozwi±z³± ksenofiliê", czyli "wybieranie obcych kultur w supermarkecie postmodernizmu i zabawê nimi, tak jak dziecko bawi siê przerzucaniem kana³ów w odbiorniku telewizyjnym". Tyle, ¿e obce kultury widziane s± tu zawsze przez sentymentaln± mgie³kê i mog± byæ wymazane z ekranu, gdy tylko zaczn± wydawaæ siê nieprzyjemne. Postawmy jednak ksenofila w ¶rodku jakiej¶ kulturowej mniejszo¶ci - na przyk³ad w Harlemie, czy w szyickiej wiosce w Iranie - a naszego "wielokulturowego" intelektualistê ogarnie wnet nostalgia za domem.

Ciekawie jest te¿ zestawiaæ ró¿ne my¶li. Jak¿e przewrotnie mo¿e teraz zabrzmieæ zdanie Karola Darwina z pracy O pochodzeniu cz³owieka, w którym stwierdzi³, ¿e: "Plemiê, którego cz³onków cechuje w wysokim stopniu rozwiniêty duch patriotyzmu, wierno¶ci, pos³uszeñstwa, odwagi i sympatii i sta³a gotowo¶æ do wzajemnej pomocy i po¶wiêcenia dla wspólnego dobra, jest w stanie pokonaæ wiêkszo¶æ innych plemion - i to jest w³a¶nie dobór naturalny".

Czy powy¿szy tekst jawi siê jako efekt zmêczenia ogarniaj±cego umys³ pod koniec roku szkolnego, czy ma te¿ tzw. drugie dno? - najlepiej przemy¶leæ, mocz±c nogi w morzu, a bu¼kê wystawiaj±c na pieszczoty s³oñca. Mi³ych i d³uuuugich wakacji.

Marcin Paszkowski

Tomasz Szymañski