|
|
Umar³e drzewo znów rozkwitnie
Gdy król posadzi je na ska³ach.
B³ogos³awiony bêdzie gród!
¦piewajcie, ludzie, wielka rado¶æ!
J.R.R. Tolkien "W³adca Pier¶cieni"
|
Drodzy Czytelnicy!
Cz³owiek potrafi krzywdziæ
samego siebie. Potrafi oszukiwaæ, zw³aszcza siebie. Alkoholicy wmawiaj±, ¿e
"jeszcze jeden nie zaszkodzi". Narkomani tak d³ugo oszukuj± siebie, a¿ umr±.
Wszyscy uzale¿nieni (od czegokolwiek: telewizji, Internetu, telefonów
komórkowych...) uwa¿aj±, ¿e nic im z³ego siê nie dzieje... Podobno najwiêksz±
iluzj±, jakiej ulega cz³owiek, to przekonanie, ¿e istnieje ³atwe szczê¶cie.
Szko³a jako instytucja kszta³cenia i wychowania musi
planowaæ swoj± pracê, dlatego powstaje plan pracy wychowawczej, w którym
uwzglêdnia siê dzia³ania profilaktyczne (nie tylko dlatego, ¿e MENiS wyda³ w 2002 r. rozporz±dzenia w sprawie podstawy
programowej wychowania przedszkolnego oraz kszta³cenia ogólnego w
poszczególnych typach szkó³, "które w³±czaj± do dzia³alno¶ci edukacyjnej
szkolne programy profilaktyki, dostosowane do potrzeb rozwojowych uczniów oraz
potrzeb danego ¶rodowiska"). Szko³a zawsze mia³a wychowywaæ, a wiêc i chroniæ i
zapobiegaæ.
Dzisiaj - przyznajmy uczciwie - zagro¿eñ przyby³o (albo
kiedy¶ siê po prostu o nich nie mówi³o). W najbli¿szym otoczeniu (krêgu ¿ycia
ucznia-dziecka) tkwi± np. przemoc i zaniedbania wychowawcze rodziny, obecno¶æ osób
zachowuj±cych siê dysfunkcyjnie - k³ótnie w domu, alkoholizm, bezrobocie,
bieda, marginalizacja. Do tego media wpajaj±ce konieczno¶æ bycia "gwiazd±"
sceny MTV ("odchudzê siê, ¿eby wygl±daæ jak ona!"), subkultury, grupy
rówie¶nicze sprzyjaj±ce ryzykownym zachowaniom ("No co? Nie skoczysz z mostu na
g³ówkê? Jeste¶ tchórz?")... Niestety, d³ugo mo¿na wymieniaæ. Z³o czai siê
woko³o. W nas te¿.
Istniej± ró¿ne definicje profilaktyki, mniej lub bardziej
"uczone". Pozostawmy jednak balast teorii na boku. Uznajmy, ¿e trzeba "chroniæ
i zapobiegaæ", albowiem najwa¿niejszy jest cel tych dzia³añ. Kierujemy je
przecie¿ ... do ludzi zdrowych. Chcemy wzmocniæ te czynniki, które uchroni±
przed patologi±. Profilaktykê mo¿na porównaæ do uodparniania dziecka zdrowego.
Aby nie zachorowa³o, by uchroniæ je przed epidemi±, podajemy witaminy. Nasze
dzia³ania maj± byæ w³a¶nie tymi witaminkami. I jak wiemy, witaminy s± nam
potrzebne przez ca³e ¿ycie. Nie wystarczy jednorazowe podanie. Tak samo
profilaktyka musi byæ oddzia³ywaniem d³ugotrwa³ym, wieloletnim. Nie mog± byæ
skuteczne krótkie, pojedyncze akcje czy programy. S± bardzo dobre na...
rozbudzenie zainteresowania tematem czy problemem, mog± ukierunkowaæ, diagnozowaæ,
daæ podstawê, ale tylko tyle.
£atwo nie bêdzie! Wokó³ trwa sta³a atmosfera erozji autorytetów,
os³abienie wp³ywu kultury "wysokiej" na rzecz masowej. ka¿dy dzieñ
przynosi wie¶ci o "nowych"" kulisach afer, nag³a¶niane s± przestêpstwa. To
wszystko os³abia dyspozycje m³odych, przy sta³ym zapotrzebowaniu na autorytety.
Ale byæ mo¿e uda siê uratowaæ czyje¶ ¿ycie, a mo¿e osi±gniemy jeszcze inny cel:
przebudzimy jakiego¶ rodzica do ponownego zajêcia siê wychowaniem,
jako najwa¿niejsz± czynno¶ci±. A mo¿e sami siê przebudzimy?
Marcin Paszkowski
Tomasz Szymañski
|
|