|
Wesele trwa³o ca³y tydzieñ,
a psy siedzia³y przy stole razem ze wszystkimi i wytrzeszcza³y oczy.
Hans Christian Andersen
"Krzesiwo"
Ka¿dy zetkn±³ siê w dzieciñstwie z takimi ba¶niami, jak
"Brzydkie Kacz±tko", "Calineczka" czy "Królowa ¦niegu". Ich
autor, duñski ba¶niopisarz i prozaik Hans Christian Andersen urodzi³ siê 2 IV
1805 r. w Odense. Z okazji stulecia urodzin basniopisarza, w marcu br. w
Bibliotece Narodowej odby³a siê uroczysta inauguracja Roku Hansa Christiana
Andersena, przygotowana przez Duñski Instytut Kultury we wspó³pracy z polsk±
Ksi±¿nic± Narodow±.
¯ycie s³ynnego
Duñczyka przypomina tre¶æ ba¶ni "Brzydkie Kacz±tko". Wedle znanej anegdoty o
Andersenie, gdy przysz³y ba¶niopisarz by³ jeszcze ma³ym dzieckiem, pewna stara
kobieta, która umia³a wró¿yæ i zna³a siê na czarach powiedzia³a do jego matki,
¿e jej syn "bêdzie mia³ wiêcej szczê¶cia ni¿ na to zas³uguje - bêdzie jak
dziki ptak, który wysoko lata i stanie siê wielki oraz wytworny". Kiedy
s³uchacze charakterystycznie pukali siê w czo³a, doda³a, ¿e "Odense zab³y¶nie
kiedy¶ ¶wiat³em na jego cze¶æ".
Nic nie
zapowiada³o owej przemiany. Ma³y Hans Christian dorasta³ w bardzo ubogiej
rodzinie. Po latach pisarz opisa³ w³asny dom w "Ba¶ni mojego ¿ycia": Jedyny
ma³y pokój, który ledwie mie¶ci³ warsztat szewski, ³ó¿ko i ³awê, na której ja
spa³em, by³ moim domem dzieciñstwa... Ale jego ojciec by³ bardzo pracowitym
i skromnym cz³owiekiem. Mimo swej niskiej pozycji spo³ecznej umia³ czytaæ i
pisaæ (i bynajmniej nie chodzi tu wy³±cznie o znajomo¶æ rachowania i abecad³a).
Czeladnik szewski, który nie mia³ pieniêdzy, ¿eby zdobyæ ¶wiadectwo szewca i
móc otworzyæ warsztat z pomocnikami, nie móg³ nawet nale¿eæ do cechu
szewskiego, czyta³ dzie³a Szekspira, Holberga, "Ba¶nie z 1001 nocy".
Ojciec opowiada³ synowi przeczytane ba¶nie, robi³ mu zabawki, ¶ciany by³y
poobwieszane obrazami, na podró¿nym kuferku sta³y piêkne garnuszki, kieliszki i
ozdoby, a tam nad warsztatem , przy oknie, by³a pó³ka z ksi±¿kami i pie¶niami.
Zaszczepi³ w ten sposób w ch³opcu "bakcyla" - odt±d jego ulubionym zajêciem
by³a zabawa lalkami i zabawkami zrobionymi domowym sposobem. Ojciec zrobi³ dla
niego nawet teatr lalkowy. Matka Andersena, która zarabia³a na ¿ycie pior±c w
rzece bieliznê bogatszych ludzi, nie umia³a nawet czytaæ i pisaæ, mimo to by³a
dumna ze zdolno¶ci, jakimi obdarzony by³ jej syn. Zawsze walczy³a, by w szkole
nie karano go za marzycielsk± naturê i nieodrobione zadania domowe.
Lata szkolne
to wedle wspomnieñ pisarza "prawdziwie nieszczê¶liwe lata". Dyrektor szko³y pan Meisling, tak czêsto, jak to tylko by³o mo¿liwe, drwi³ z Hansa Christiana, z
jego wygl±du i sk³onno¶ci do pisania wierszy. Po latach dopiero przeprosi³
swego ucznia za z³e traktowanie go w szkole; powiedzia³: "Pana jest chwa³a, a
mój wstyd".
Pierwszy sukces przyniós³ wiersz "Umieraj±ce dziecko".
Wiersz stanowi³ rewolucjê w literaturze - by³ pierwszym utworem literackim, w
którym autor przemawia³ do czytelnika g³osem dziecka - dziecko sta³o siê
podmiotem lirycznym utworu. Potem napisa³ "Podró¿ piechot± z Kana³u
Holmensa do Wschodniego Przyl±dka wyspy Amager", a nastêpnie powie¶æ
"Improwizator" oraz "Ba¶nie opowiedziane dzieciom". I sta³o siê jak
przepowiedzia³ znajomy pisarza: "Improwizator" uczyni go s³awnym,
ale bajki uczyni± go nie¶miertelnym.
I chocia¿ mimo
rozlicznych starañ Andersena nigdy nie uda³o siê mu spe³niæ marzeñ o karierze
aktora teatru, to jednak wdar³ siê na sceny teatrów ca³ego ¶wiata. Jego
ba¶niowe postacie ciesz± i smuc±, raduj± i sk³aniaj± do refleksji miliony
widzów teatrów i kin. S± nimi lalki, marionetki, aktorzy i uczniowie szkolnych
inscenizacji...
Brzydkie
kacz±tko sta³o siê piêknym ³abêdziem. Czarodziejskie krzesiwo, jak rodzinna
miejscowo¶æ Odense, rozb³ys³o ¶wiat³em na jego cze¶æ.
Marcin Paszkowski
Tomasz Szymañski
|
|